Otrzymanie faktury korygującej zmniejszającej podatek (in minus) po wielu latach od transakcji pierwotnej stawia przed podatnikami fundamentalne pytanie: kiedy należy ująć taki dokument? Podatnicy często zakładają, że błędy na fakturach sprzed lat należy prostować wstecznie, a jeśli historyczne zobowiązanie uległo już przedawnieniu – obowiązek korekty podatku naliczonego w ogóle znika. Najnowsze wyroki sądów administracyjnych, w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego, brutalnie weryfikują to podejście, wskazując jednoznaczny moment ujęcia korekty i redefiniując rolę instytucji przedawnienia w takich sytuacjach.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła transakcji ze stycznia 2013 roku, kiedy to spółka otrzymała fakturę dokumentującą wniesienie aportu (wkładu niepieniężnego) i odliczyła wykazany na niej podatek VAT. Po blisko sześciu latach – w listopadzie 2018 roku – wystawca faktury uznał, że błędnie określił podstawę opodatkowania (przyjmując wartość rynkową zamiast nominalnej wartości akcji) i wystawił fakturę korygującą in minus.
Sprzedawca ujął korektę w swoim rozliczeniu VAT za listopad 2018 roku i wystąpił o zwrot podatku należnego. Choć prezes spółki kupującej osobiście odebrał i podpisał fakturę korygującą w listopadzie 2018 roku, spółka całkowicie zignorowała korektę i nie pomniejszyła swojego podatku naliczonego. Fiskus podczas kontroli celno-skarbowej wykrył tę anomalię i uznał, że spółka bezprawnie zignorowała fakturę korygującą. Zdaniem organów doprowadziło to do niedopuszczalnej sytuacji symetrii korzyści, w której wystawca odzyskał podatek należny, a nabywca nie pomniejszył swojego podatku naliczonego, zachowując nienależne odliczenie z 2013 roku. Spółka broniła się twierdzeniem, że obowiązek podatkowy powstał tylko raz, w styczniu 2013 roku, a samo wystawienie faktury korygującej nie kreuje nowego stosunku prawnego. W ocenie spółki zobowiązanie z 2013 roku uległo już przedawnieniu na mocy przepisów Ordynacji podatkowej, przez co organ nie miał prawa określać wysokości zobowiązania za listopad 2018 roku.
Postępowanie przed WSA i NSA
Sprawa trafiła na wokandę WSA w Rzeszowie, który wyrokiem z dnia 16 marca 2023 r. (sygn. akt I SA/Rz 37/23) w pełni oddalił skargę podatnika. Sąd wskazał, że zgodnie z art. 86 ust. 19a UoVAT, nabywca towaru lub usługi, który otrzymał fakturę korygującą in minus, jest bezwzględnie obowiązany do zmniejszenia kwoty podatku naliczonego w rozliczeniu za okres, w którym tę fakturę otrzymał. WSA podkreślił, że ustawodawca w ten sposób ukształtował przepisy, by bieżąca korekta deklaracji odbywała się bez „cofania się” do okresu, w którym urzeczywistniono historyczny stan faktyczny. Sąd odrzucił stanowisko Spółki, jakoby skutki pomyłek na fakturach pierwotnych należało ujmować wstecznie – taka zasada dotyczy wyłącznie korekt podwyższających podstawę opodatkowania (in plus).
W odniesieniu do kluczowego zarzutu przedawnienia, WSA w Rzeszowie wyjaśnił, że przedmiotem postępowania nie było zobowiązanie za styczeń 2013 roku, lecz zobowiązanie podatkowe za listopad 2018 roku. Zgodnie z art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej, pięcioletni termin przedawnienia dla rozliczenia za listopad 2018 roku zaczął biec dopiero 1 stycznia 2019 roku i upływał z końcem 2023 roku, co oznacza, że w dacie wydawania decyzji przez organy zobowiązanie to nie było przedawnione. Spółka nie pogodziła się z tym wyrokiem i wniosła skargę kasacyjną, jednak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 marca 2026 r. (sygn. akt I FSK 1005/23) ostatecznie ją oddalił. Co prawda nie opublikowano jeszcze uzasadnienia tego wyroku, ale można założyć, że NSA przychylił się do argumentów WSA.
Podsumowanie
Opisany wyrok WSA niesie za sobą fundamentalne wnioski dla wszystkich podatników zarządzających rozliczeniami historycznych transakcji gospodarczych. Potwierdza on z całą stanowczością, że faktura korygująca in minus wywołuje skutki podatkowe na bieżąco, w momencie jej fizycznego otrzymania przez nabywcę. Podatnicy nie mogą unikać pomniejszenia podatku naliczonego, zasłaniając się faktem, że od transakcji pierwotnej minęło wiele lat, a samo zobowiązanie z tamtego okresu uległo już przedawnieniu. Zaniedbanie tego obowiązku i nieujęcie otrzymanej korekty w deklaracji za właściwy miesiąc skutkuje wszczęciem restrykcyjnego postępowania podatkowego, w którym organy samodzielnie określą prawidłową wysokość zobowiązania. Przeprowadzenie wewnętrznej weryfikacji oraz stały nadzór nad obiegiem dokumentów korygujących są jedyną drogą do uniknięcia kosztownych i skomplikowanych sporów przed sądami administracyjnymi.
Olga Grabowska
Kancelaria Wyrzykowscy
Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej, podatkowej ani jakiejkolwiek innej formy doradztwa. Wszelkie przedstawione w nim treści wyrażają osobiste poglądy autora oraz jego wiedzę na temat omawianych zagadnień. Autor ani wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne skutki wynikające z zastosowania się do informacji zawartych w artykule bez konsultacji z odpowiednim specjalistą.